• Wpisów:205
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:27
  • Licznik odwiedzin:2 697 / 1736 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wycieczka...
Miała siedzieć sama. Po prostu jej dwie przyjaciółki umówiły się wcześniej a ona została sama
Nagle widzi jego, przeciska się między siedzeniami, aż w końcu zatrzymał się i usiadł na miejscu obok niej.
Wycieczka minęła wspaniale, przegadali całą drogę, następnego dnia byli już razem...
 

 
-Uśmiechnij się

dziewczyna wykrzywiła usta w lekki prawie niezauważalny uśmiech

-Ale uśmiechnij się tak prawdziwie...

ona już teraz zdobyła się na szczery uśmiech.

-Dawno już się tak nie uśmiechałaś

(czyli, jednak mnie obserwuje)- pomyślała i dobrowolnie uśmiechnęła się po raz trzeci. Był to uśmiech najpiękniejszy... Było w nim widać radość.
Dziewczyna na reszcie poczuła że jest ktoś komu na niej zależy...
  • awatar Nicolee ♥: cudowny wpis *.* zapraszam do siebie,może Ci się spodoba, jeśli tak to za obserwacje i komentarze się odwdzięczę ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Podeszła pod salę gdzie właśnie miała mieć następną lekcję. Na ławce siedziały już dwie przyjaciółki, obok nich wolne miejsce jakby specjalnie czekające na nią, dalej siedział on...
Byli pokłóceni, odkręciła się od niego i dołączyła do rozmowy z przyjaciółkami.
Wtedy on woła ją cicho, dziewczyna powoli odkręca się...
- Nie chcę żeby było tak jak jest teraz...
-Ja też nie. Ale chyba najlepiej będzie jak się nie będziemy do siebie odzywać. Ja ci nie będę mówiła co masz robić, a ty nie będziesz mnie obrażał...
-Przepraszam za wszystko. Na prawdę bardzo tego wszystkiego co ci powiedziałem żałuję, chociaż ty też powiedziałaś trochę przykrych dla mnie słów...
___________________________________
Rozmawiali całą przerwę wszystko sobie wyjaśnili, żadnemu z nich nie było dobrze kiedy się do siebie nie odzywali... Pogodzili się... Może od razu nie wszystko było idealnie, ale oboje byli bardzo szczęśliwi.
 

 
Miło jest zasypiać ze świadomością, że jest ktoś kto o nas myśli, kto pewnie właśnie w tej samej chwili leży w swoim łóżku i śni właśnie o tobie...
 

 
Wczoraj jeszcze mierzyłam w siebie, w swoją odwagę... Byłam pewna ze mu to powiem. Jednak w końcu uświadomiłam sobie, że te czasy kiedy on być może czuł do mnie to samo dawno minęły. Oddalił się ode mnie, nie dzwoni już, nie rozmawiamy... Tylko czasami lekki uśmiech, kiedy nasze spojrzenia przypadkowo się spotkają. Przypadkowo? Chyba nie do końca, ponieważ kiedy go widzę nie mogę oderwać od niego wzroku... Ten "przypadek" to tylko kwestia czy on raczy na mnie zwrócić przez chwilę swoją uwagę. Uwagę którą kiedyś poświęcał mi bardzo często. Nie mogę uwierzyć że tak nagle wszystko się skończyło. Staram się nie myśleć o nim, nie chcę o nim marzyć, wymyślać jakieś piękne historie nadające się do filmu. To takie nierealne, żałosne. Jest osoba, która mnie kocha... Wiem o tym dobrze, widzę to, wszyscy to widzą... Powiedziałam mu, że kocham kogoś innego, rozumie to, ale nie poddaje się. Ja go tez bardzo lubię, tez coś do niego czuję, ale to nie jest miłość i to ciągle na mnie ciąży... Mogłabym być z nim szczęśliwa, ale nie mogę tak po prostu zapomnieć o "Pomidorze". Ciągle się łudzę że coś między nami będzie...
 

 
To moje serce krzyczy, gdy przechodzisz obok mnie
Kolejna rana wypisuje na nim imię twe
Przenoszę się w otchłań samotności, mojej bezradności
Nie ma już miłości...

Dlaczego Cię poznałam?
Dlaczego pokochałam?
Nie mogę Cię zapomnieć!
W mojej głowie tyle naszych wspólnych wspomnień
Czy na prawdę musiałeś podejść do mnie,
zrobić pierwszy krok?
Naruszyłeś spokój w mojej duszy, teraz chaos!
Z każdym dniem coraz bardziej Cie kochałam
Ale zawsze bałam się Ci wyznać to...

Już teraz jest za późno, już nie wróci to
Zapomniałeś o mnie już!
 

 
Miłość jest wtedy kiedy mówisz chłopakowi że podoba ci się jego bluza, a on ją później nosi każdego dnia...
 

 
-Z czego się tak śmiejesz?
-Mam powód do szczęścia...
-Jaki?
-Zaczyna się na T a kończy na Y
 

 
Kiedy przestaje ci zależeć dostajesz wszystko...
ciekawe, bardzo ciekawe?
na prawdę tak jest?
będę udawać że mi nie zależy
 

 
Kiedy czegoś nam brak, musimy jakoś wypełnić nieznośną lukę. Choć kiedy brak nam miłości, to jej akurat niczym zastąpić się nie da.

niczym... ja próbowałam. I udało mi się- udało mi się na tydzień...
znalazłam sobie pocieszenie w koledze któremu od dawna się podobałam... stało się tak że sama zaczęłam coś do niego czuć... jednak nawet wtedy myślałam tylko o "nim". zrozumiałam że nie da się tak łatwo o kimś zapomnieć
 

 
Nie. Nie powiem mu "tego"...
Dlaczego? Jest wiele powodów.
Nie... Ca ja mówię powód jest jeden...
On mnie nie kocha, nic dla niego nie znaczę
Nie mogę mu tego powiedzieć... Boję się odrzucenia.
Nie mogę mu tego powiedzieć... Nie mogę stwarzać mu problemów... Nie będzie się przejmował z mojego powodu...
 

 
Na początku wakacji byłam z koleżanką w domu u kolegi. Pod koniec dnia naszło nas na zwierzenia i wyznała ona miłość chłopakowi który od dawna jej się podobał. Pomidor też tam był ale mi zabrakło odwagi żeby mu powiedzieć. Na początku żałowała tego, potem był dla niej chamski, ale tydzień temu wyznał jej miłość.
 

 
Wspaniały dzień!!! Wszystko powoli zaczyna się układać Brakuje mi tylko jednej rzeczy. Miłości...
  • awatar ♛ ѕateenkaari ❤: Dokładnie! Meega wpis. :) Cudny blog *-*. Zapraszam do mnie, być może warto! ;). Jak wpadniesz to zostaw coś po sobie, byłoby mi miło. :D. Pozdrawiam ^^
  • awatar Szkolna-Stylówa..: hej fajny blog+ zapraszam do mnie dopiero zaczynamy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak bardo bym chciała żebyś mnie przytulił
 

 
Chyba jednak moja miłość do niego powoli przemija. Powoli godzę się z tym, że i tak nigdy z nim nie będę.
Tylko dlaczego nadal boli mnie serce kiedy widzę jak rozmawia z innym dziewczynami?
 

 
Czy można kochać dwie osoby na raz?

Przez ostatnie tygodnie nie widziałam się się z pomidorem, ale dość dużo czasu spędzałam z kolegami z klasy... Iiii takiego jednego baaardzo polubiłam. On mnie chyba też tak bardziej lubi... poza tym wszyscy już twierdzą że powinniśmy być razem.
Nie wiem co się ze mną dzieje bo jednak wczoraj kiedy zobaczyłam Pomidora to uświadomiłam sobie że nadal go kocham...
Tylko że on jest dla mnie raczej nieosiągalny...
Czy można kochać dwie osoby na raz???
 

 
Szczerze mówiąc liczyłam na coś więcej w te wakacje. Ale może nowy rok szkolny przyniesie coś ciekawego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Początek wakacji zapowiadał się tak fajnie, a okazało się, że przez całe wakacje przesiedziałyśmy na placu zabaw... Może dziwnie to brzmi ale ciesze się że już zaczyna się szkoła. Nie wiem jak to możliwe ale z panem Pomidorem już mi chyba przechodzi. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale ostatnio nawet jakoś strasznie tak za nim nie tęsknię. Chyba po prostu przyzwyczaiłam się do tego że gonie ma. Teraz jest na facebooku, co znowu mi o nim przypomniało. Nadal o nim myślę... Ale chyba dobrze, że już mi przechodzi. Tylko boję się że jak będę go teraz widywała codziennie w szkole, to znowu się zacznie.
 

 
od miesiąca nie widziałam go, ani nawet nie słyszałam jego głosu. Nie pisałam z nim, nigdzie nie był dostępny... Pozostawały mi jedynie zdjęcia i marzenia...
  • awatar Pinguśś.: świetne eii. <3
  • awatar oczymmyślę: @gość: yyy... sory ale chyba jakaś pomyłka bo nie za bardzo wiem o co ci chodzi:)
  • awatar Gość: to która to ta z poczty,ta gruba:))),jest jeszcze taka chyba Sylwi(ładniejsza:)) jeśli dobrze pamietam,z czasów podstawówki..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jestem od poniedziałku na wakacjach nad jeziorem ale jest strasznie nudno...

Strasznie zaniedbałam bloga... od wakacji nic nie dodawałam...
Dzisiaj postanowiłam go odwiedzić, poczytałam sobie wpisy które dodawałam jakiś czas temu i muszę przyznać, że wywołały uśmiech na mojej twarzy kiedy wspominałam fajne chwile z życia.

Tym czasem początek wakacji minął wspaniale... ale potem wszystko się popsuło

Pierwszego dnia byłyśmy nad zalewem. Następnego dnia byli znajomi u mnie, ale się pokłócili i porozjeżdżali do domów. Jednak Pan pomidor z jeszcze jednym kolegą nie pojechali tylko wyciągnęli mnie na rowery daleko za miasto... Było bardzo fajnie.

W kolejnych dniach byliśmy jeszcze raz na rowerach, kilka razy nad zalewem i na urodzinach u Emila.

Niestety w drugim tygodniu wszystko się popsuło i z chłopakami przestałyśmy się spotykać

Trzeci tydzień też był nudny.

Teraz w czwartym tygodniu jestem nad jeziorem, ale pogoda jest do dupy i strasznie się nudzę.

Dzisiaj jedyną atrakcją dnia było karaoke. Niestety nie starczyło mi odwagi żeby wyjść na środek i zaśpiewać...

No i najważniejsza rzecz, jednak najciężej mi o tym mówić. Ostatnio dowiedziałam się że na pewno pomidor mnie nie kocha i nic do mnie nie czuję, a co więcej podoba mu się inna dziewczyna i to na dodatek moja przyjaciółka...
 

 
Zaraz idę do szkoły, ale na razie nie mam co ze sobą zrobić.
Mam tylko pierwsze dwie lekcje, bo potem idę na rozdanie nagród z konkursu plastycznego. Zajęłam drugie miejsce
Mam nadzieję że nagrody będą w miarę fajne.

Ogólnie po szkole miałyśmy iść do chłopaków, ale nie wiem czy iść...
Jeszcze zobaczę jak się wszystko potoczy...
 

 
Jeszcze nigdy nie byłam taka szczęśliwa...
Nie mogę o tobie zapomnieć...

Moje myśli ciągle
Krążą wokół ciebie,
Kiedy się uśmiechasz,
Czuję się jak w niebie...

Twe spojrzenie,
Wywołuje u mnie omdlenie.
Ja tak bardzo cię kocham,
Szkoda, że o tym nie wiesz.
 

 
Przyczaiła się do ciebie szmata niewyprana,
Siadła obok cała roześmiana.
Mówiła coś do ciebie,
Ty z grzeczności potakiwałeś,
Jednak widać było,
Że gadać z nią nie chciałeś.

Me oczy smutne wpatrzone w ciebie,
Zerkające co chwilę na nią spojrzeniem nienawiści,
Pogrążyłam się w zazdrości i gniewie.
Tak bardzo pragnęłam miłości...
Tak bardzo pragnęłam ciebie...
 

 
Ty rower naprawiałeś
A ja stałam niedaleko
Komar siedział ci na ręce
A ja zabiłam go.

Na mej dłoni została plama czerwona,
To twoja krew przez komara wydojona.
Schyliłam się aby wytrzeć dłoń o trawę,
Ty też się schyliłeś, za rękę mnie złapałeś.
Twoje palce delikatnie musnęły mą dłoń
I wytarły tę plamę czerwoną...

To była piękna chwila,
Chciałam by nigdy nie minęła,
Jednak w końcu się skończyła.

Jedyne co zostało po tobie to smar.
Smar z roweru który naprawiałeś,
kiedy za rękę mnie złapałeś.
Po tej pamiętnej chwili został mi tylko smar.

Ręka w smarze ubrudzona
W końcu została umyta.
Ze smutkiem patrzyłam jak mydło zmywa smar.
Smar z twojego roweru...
 

 
ok. chciałam wcześniej napisać ale albo nie było czasu, albo mi się nie chciało.
A więc w sobotę przyjechały najpierw 2 koleżanki, potem kolega, godzinę później 4 kolegów, ale pan pomidor mimo że jeszcze rano obiecywał że przyjedzie, to jakoś się na horyzoncie nie pojawiał... Smutno mi było z tego powodu.

Najpierw siedzieliśmy w pokoju, ale po godzinie postanowiliśmy iść na dwór grać w siatę.
Wychodzimy z domu a tam akurat przed drzwiami Pan pomidor z kolegą...

Od tamtego czasu byłam już szczęśliwa...

Trochę się wygłupialiśmy, byliśmy nad rzeczką która płynie niedaleko mojego domu, graliśmy w butelkę itd. I tak nam jakoś czas fajnie minął.

Pojechali o 20.30. Wszystkim się tak podobało, że w sobotę planujemy to powtórzyć. Tym razem u pana Pomidora

Jeszcze nigdy u niego nie byłam. Ciekawe jak będzie...
 

 
AAAA....!!!!!! zaraz przyjeżdżają do mnie znajomi!!! Mam nadzieje że będzie fajnie. Razem ze mną będą trzy dziewczyny... Nie wiem ilu będzie chłopaków, bo nie wiem kto przyjedzie. Ale najważniejsze że pan pomidor przyjeżdża!!!
Ok wieczorem, albo jutro napiszę relację z dzisiejszego dnia
 

 
Nic nie mam ciekawego do powiedzenia dzisiaj. Z Pomidorem zamieniłam dosłownie dwa zdania. dlatego na tym kończe dzisiejszy wpis...
 

 
Witajcie...
Wczoraj nie napisałam, sama nie wiem czemu...

A więc piszę dzisiaj...

Przedwczoraj były moje urodziny. Ogólnie bardzo dużo życzeń. Jeszcze nigdy tyle nie dostałam. Ciągle ktoś do mnie podchodził i składał życzenia.
Bardzo mi się miło zrobiło to chyba znaczy, że chyba chociaż trochę mnie ludzie lubią

dziewczyny do mnie mówią: Powiedziałyśmy Pomidorowi że dzisiaj twoje urodziny, a on nam mówi: Wiem, pamiętam
Miło mi się zrobiło że pamiętał...

Potem tak się jakoś złożyło że stał za mną w kolejce na obiad. Złożył mi piękne życzenia. Ale takie na prawdę od serca. Nikt tego dnia mi takich nie złożył.
Wszyscy jakieś : wszystkiego najlepszego i koniec, a on...
życzył mi pieniędzy zdrowia, szczęścia, jeszcze kilka innych rzeczy których nie pamiętam iiii najważniejsze... miłości!!! życzył mi miłości
myślałam że zacznę krzyczeć...

A potem jeszcze mi mówi ze chciał mi zrobić prezent tylko że mu nie wyszło...
No nikt inny nie pomyślał o prezencie, tylko on...

A potem jeszcze siadł ze mną przy stoliku na stołówce... Pierwszy raz

Problem w tym ze mnie cały dzień brzuch bolał i nie mogła zjeść obiadu... Coś mnie tak zacisnęło...
I chyba wyszłam na idiotkę przy nim sama nie wiem...

ok po szkole coś jeszcze napiszę
 

 
Dzisiaj o 10.30 byłam w kościele. Potem pomagałam przygotowywać imprezkę. O 13.00 przyjechali goście. Dostałam wagę, wazon i 1150 zł. Dziadek dał mi 1000 zł!!! Byłam w szoku...

Ogólnie było spoko. Trochę nudno, ale dało się wytrzymać.

Gadał z tatą i zgodził się odnowić mój pokój. Planuję urządzić go w turkusie.

Jutro moje rodziny!!! Niby zwykły dzień, ale nie mogę się doczekać z jednego powodu. jestem ciekawa co jutro zrobi Pan Pomidor... Boję się trochę, że się zawiodę. Moje marzenia są jak zwykle zbyt dalekie od rzeczywistości.
Ok. Z niecierpliwością czekam jutra...
 

 
dzisiaj cały dzień stałam przy garach i pomagałam gotować różne dziwne rzeczy na jutrzejszą imprezkę.

Potem o 16.00 pojechałam na osiedle do koleżanki i sobie pochodziłyśmy trochę po mieście. Nikogo nie spotkałyśmy ciekawego...

A teraz sobie siedzę i gadam z koleżankami przez skype. Brakuje mi pana Pomidora.

Jutro imprezka z okazji moich urodzin. Z jednej strony może będzie fajnie, ale z drugiej to nie wiem czy fajnie będzie z samymi dorosłymi. Trochę nudno będzie. No ale nic...
 

 
dzisiaj dzień zapowiadał się fajnie, ale wcale jakoś tak wspaniale to nie było. Było w miarę.

pierwszy uśmiech kiedy się dowiedziałam że Pan Pomidor przyszedł do szkoły

Pogadaliśmy przez chwilę i się pochwalił nowymi butami. taaa wiem bardzo was to interesuje

Po szkole poszłam do mamy i dostałam na urodziny od niej i dziadków razem 600zł. Poszłam z mamą na zakupy a i kupiłam sobie to co na zdjęciach.

Potem pojechałam na plac gdzie byli już inni ludzie z klasy. posiedziałam z nimi 2 godziny i pojechałam do domu.

a teraz tak sobie siedzę i myślę że mógłby zadzwonić...
linki do sklepów:
http://www.reserved.com/pl/pl/woman/all/t-shirts/w0690-01x/printed-yfl-blouse
http://sklep.cropp.com/odziez-damska_5/portfel_76/portfel_40440.html/s/pcreateddate/a/11607
http://www.reserved.com/pl/pl/woman/all/t-shirts/w0419-59x/printed-singlet
http://www.sklep.house.pl/odziez-damska_776/t-shirt_816/t-shirt-damski_40245.html/s/pcreateddate/a/11450
 

 
a dzisiaj nic ciekawego się nie wydarzyło.
Pana pomidora nie było w szkole smutno mi było.
Ale za to jak wróciłam ze szkoły to do mnie zadzwonił To mi poprawiło humor.

Najbardziej mnie zdziwiło to:
-Który dzisiaj?- zapytał
-szósty.
-ooo to za 4 dni twoje urodziny...- byłam w szoku, że pamięta kiedy mam urodziny i odlicza czas tak jak by to były jego własne jestem ciekawa czy to znaczy coś więcej czy po prostu tak powiedział... okaże się 10 czerwca
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
jak dawno tu nie byłam... trochę zaniedbałam bloga
szczerze mówiąc to nie mam za wiele...
dzisiaj humor nie najgorszy. Mojego ukochanego nazwałam z koleżankami : Pomidor, może trochę dziwnie, ale przynajmniej możemy przy wszystkich o tym gadać.

Ogólnie dzisiaj podszedł do mnie i całą przerwę gadaliśmy, a na innej przerwie przechodził niedaleko i złapał mnie tak od tyłu za ramiona i połaskotał... Nie powiem to było miłe...

na polskim musiałam napisać jakieś zdanie w którym było zawarte słowo "miłości". nad i zamiast kropek narysowałam serduszka... Wszyscy się śmiali. pani powiedziała: "no dziewczyna ma przynajmniej poczucie humoru." no a wtedy ktoś powiedział "ona się po prostu zakochała"...
A wszyscy takie wielkie "uuuuuuuuuuuuuuuu" podejrzewam że się zaczerwieniłam

Niedługo moje urodziny... to kolejny powód do radości

ok. a teraz siadam do matmy....
  • awatar иαćραиα ℓιzαкιєм: Ładne zdjęcie ;) Zapraszam :)
  • awatar Hidden in a dream ! ♥: Zapraszam na mojego bloga na Fb ! Wszystkie wpisy stąd znajdują się tam www.facebook.com/ZajrzyjWGlabDuszyMojej zachęcam również do dodania mnie do znajomych lub obserwowanych ! + Jeśli masz problem miłosny lub rodzinny, pisz, pomogę Ci !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Człowiek bez przyjaciół może być szczęśliwy. Ja swoją przyjaciółkę znalazłam dopiero jakiś rok temu. Byłyśmy prawie nierozłączne, a ja na reszcie byłam szczęśliwa. Jednak ostatnio bardzo się zżyłam z dwiema innymi koleżankami. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że lubię je tak samo jak swoją przyjaciółkę. Też powierzam im wszystkie sekrety i lubię z nimi gadać. Uświadomiłam sobie, że z nimi nawet lepiej mi się rozmawia. Ostatnio większość czasu spędzam z nimi. Bardzo się od swojej przyjaciółki oddaliłam. Nie mamy wspólnych tematów. Nie chcę jej stracić. Próbuję rozmawiać z nią na przerwach, ale ona zazwyczaj się zachowuje tak jak by nie chciała ze mną gadać. Wiem, ze powinnam się z nią spotkać, np. w weekend, ale po prostu nie mam ochoty. Wole się spotkać z koleżankami... Nie wiem jak to dalej będzie...
 

 
To coś takiego co sprawia, że
Gwiazdy tańczą wokół ciebie, ciemno jest
Siedzisz w pustym pokoju,
Czterech ścianach bez okien i bez drzwi...
Chciałabyś chociaż raz,
Wyjrzeć za tych pustych ścian,
I zobaczyć wreszcie gdzie zaczyna się życie.
Kiedyś miałaś właśnie to,
Miałaś ludzi których kochałaś,
Jednak sprawił zgubny los, że ich przegrałaś.

Znajdź na ziemi raj,
Znajdź szczęście na ziemi,
Wystarczy tylko miłość mieć.
Kogoś kto weźmie za rękę,
przytuli cię-
To recepta na samotność...